WęgloMat
Plan Mazury 2018
PDF Drukuj Email

"MAZURSKA PRZYGODA 2018"

 

I dzień

 

Mazurską przygodę rozpoczynamy z Pięknej Góry, wychodząc z kanału zobaczymy niezbyt szerokie, urokliwe, z bardzo nierówną linią brzegową, jezioro Kisajno. Z prawej burty poligon wojskowy, my jednak wbijamy się w liczne piękne wyspy płynąc w kierunku „Zimnego kąta” - bardzo ładnego miejsce na dziki postój i ognisko.

Płynąc dalej w kierunku północnym dotrzemy do jez. Dargin, gdzie odbijając w lewo dopłyniemy do jez. Łabap i jez. Dobskiego - przepiękna okolica, z rezerwatem. Zobaczymy tutaj Wyspę Kormoranów. Wyspa jest rezerwatem przyrody. Nie będziemy do niej przybijać ani przy niej cumować, gdyż jest miejscem gniazdowania kormoranów i czapli siwej. Z tego też względu wokół wyspy, jak i na całym jeziorze, obowiązuje strefa ciszy, czyli zakaz używania silników spalinowych i sygnałów dźwiękowych. Wyspa jest specyficzną atrakcją turystyczną, gdyż stwarza możliwość obserwacji kormoranów, a także dzięki charakterystycznym, częściowo uschniętym drzewom.

Po opuszczeniu jeziora z lewej strony wąskim kanałem wpływamy na jezioro Sztynorckie gdzie

znajduje się znany na całych Mazurach port Sztynort tam planujemy pierwszy nocny postój.

Kto lubi duże skupiska ludzi, przystanie z dwudziestoma kejami i komfortowe toalety znajdzie tutaj swoje miejsce. Często można tu załapać się na koncert szantowy.

 

II dzień

 

Kolejny dzień, płyniemy dalej. Na pn-wsch od Sztynortu znajduje się most sztynorcki i jezioro Kirsajty, a dalej już właściwe Mamry. Aby tam dopłynąć składamy maszt. Wychodząc na Mamry po lewej burcie zobaczymy przystań w Kietlicach - bardzo urokliwe miejsce - stary folwark, piękne stare drzewa, fajna knajpka, generalnie bardzo polecam, warto odwiedzić, jednak decyzję podejmie załoga.

Z prawej największa w Krainie Wielkich Jezior Mazurskich wyspa Upłaty o powierzchni 67 ha. Nieco dalej na pn. znajdują się Mamerki i kompleks poniemieckich bunkrów oraz nieczynny kanał Mazurski, który miał połączyć Mazury z morzem. Tutaj znajdowała się kwatera niemieckiego dowództwa wojsk lądowych.
Zobaczymy dwa ciężkie schrony o sześciometrowej grubości stropu. Na jednym z nich, na schronie szefa wywiadu wojskowego wybudowano drewnianą wieżę widokową.
W Mamerkach wszędzie wejdziemy i wszystko sobie obejrzymy. Trzeba mieć tylko latarki i patrzeć pod nogi, bo mogą być dziury po studzienkach technicznych. Zobaczymy tu również kilka mniejszych schronów.
Kierując się szlakiem dalej w kierunku pn-wsch dopłyniemy do Węgorapy - to droga do Węgorzewa - wspaniałe, wyjątkowe miejsce, piękne kwitnące kaczeńce, cisza, stare zwalone drzewa. Tędy dopłyniemy do ostatniej dużej przystani żeglarskiej na północy Mazur. W Węgorzewie czeka na nas tawerna 'Keja', gdzie nieraz już huczne imprezy przeciągały się do białego rana. To miejsce koniecznie trzeba odwiedzić i koniec. Tam zostajemy na kolejny dzień.

 

III dzień

 

Wypływając z Węgorzewa kierujemy się na południe do Giżycka

Kanał Giżycki który na nas czeka łączy jezioro Niegocin z jeziorem Kisajno. Ma długość ponad 2km. Kanał przechodzi przez zachodnią część Giżycka, najpierw pod mostem kolejowym, potem pod mostem obrotowym, a dalej pod kładką dla pieszych i jeszcze dwoma mostami drogowymi. Most obrotowy zbudowany został w 1898. Skonstruowany jest w ten sposób, że przęsło mostowe obraca się w bok, a nie do góry jak w mostach zwodzonych. Obracany jest ręcznie przez jednego operatora. Cała operacja otwierania mostu zajmuje jednemu człowiekowi około 5 min.

W Giżycku zatrzymujemy się na wieczorny obiad i noc.

 

IV dzień

 

Płyniemy dalejna południe obierając kurs na Mikołajki.
Musimy pokonać Jezioro Niegocin, jedno z największych jezior w Polsce. Żeglując po Niegocinie trzeba uważać, bo jezioro jest płytkie i nietrudno o wjechanie na mieliznę. A kiedy wieje, potrafi podnieść adrenalinę.
Na zachodnim brzegu jeziora Wilkasy i przystań natomiast brzeg wschodni jest mało ciekawy, gdy jezioro się kończy wyłania się miejscowość Rydzewo i wchodzimy na jezioro Boczne. Na jego krańcu wita nas kanał Kula i most, gdzie ponownie kładziemy maszt. Wychodząc z kanału dokładnie na wprost widzimy uroczy cypel z pomostami, gdzie można zatrzymać się na chwilę, zrobić obiad.

My jednak płyniemy dalej w stronę Mikołajek po jeziorze Jagodne, które jest długie, wąskie z małą ilością przystani. Kładziemy maszt poraz kolejny, wpływając w system czterech kanałów. Zielony Gaj, znajdujące się po środku kanałów, to takie magiczne miejsce. Znajdziemy tutaj wiele miejsc do cumowania, dobre pomosty, fajną knajpę. Świetne miejsce na ognisko.
Kiedy pokonamy cztery kanały po około 60 minutach, wpływamy na jezioro Tałty - duże jezioro, na którego południowym krańcu leżą Mikołajki, a na północnym Ryn.

Na Tałtach potrafi wiać. Płynąc w kierunku Mikołajek mijamy Stare Sady, wyspy a dalej hotel Gołębiewski, następnie mosty: kolejowy, samochodowy i pieszy.

Kiedy miniemy już trzeci most, na zachodnim brzegu ukaże się wioska żeglarska i cztery keje. W przystani znajdują się wszystkie potrzebne rzeczy, czyli prąd, woda, toalety i prysznice, bardzo blisko jest do centrum miasta, knajp i restauracji, sklepów i bankomatu. Mikołajki to głośna przystań, jeśli więc szukamy spokoju, powinniśmy omijać to miasto z daleka. Jednak dla żądnych wrażeń znajdzie się masa atrakcji.

 

V dzień

 

Ruszamy dalej na południe przez J. Mikołajskiei wąskie, ale długie J. Bełdany. Po obu stronach szlaku nieomal na całej długości znajdują się lasy Puszczy Piskiej. Po 8,50 kmz prawej strony zatoka J. Bełdany Iznota, do której uchodzi największy dopływ Wielkich Jezior Mazurskich rz. Krutynia.

Po 17 km żeglugi, na końcu jeziora będzie śluza komorowa Guzianka. Pozwala pokonać 2 metrową różnicę poziomów między jeziorami. Stanowi łącznik Rucianego-Nidy z resztą szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Jest to przeprawa, trwająca 10-20 minut. Śluza działa od roku 1900, czyli już ponad 100 lat.

Możemy zatrzymać się na noc w Rucianem-Nidzie lub na dziko na J.Nidzkim.

 

VI i VII dzień

 

Zaczynamy powrót do Pięknej Góry. Miejsca postojowe zależne od woli załogi i wiatru.

 

Czytając opis planowanej trasy rejsu mazurskiego po Krainie Wielkich Jeyior należy pamiętać, że jest to plan, którego realizacja w ogromnym stopniu zależy od warunków pogodowych i kondycji załogi. Możliwe są zatem zmiany.